A jednak się skusiłam na kilka tanich szmatek na wagę kupowanych. Oto i one.
Dwa niewielkie okrągłe obrusiki, delikatne i zwiewne:


dwie zazdroski z haftem, długaśne i romantyczne, może wykorzystam je do dekoracji dziewczęcego kącika:

zdobiony haftem richelieu obrus, który trzeba lekko podreperować, nie zauważyłam tego w sklepie:

komplet czterech serwetek, kolejnych czterech z resztą:

i przepiękna zazdroska, z którą nie wiem za bardzo, co mam począć, ale jej urok nie pozwolił mi zostawić jej w sklepie, na razie, złożona w połowie, zakrywa mało estetyczną zawartość szafki łazienkowej